Suwałki. Polski biegun zimna. Kraina, która w oczach mieszkańca Zagłębia i okolic, jawi się niczym Arktyka. Za każdym razem kiedy myślałem o Suwałkach, a nie było to za często, widziałem niedźwiedzie przechadzające się ulicami. W moim wyobrażeniu stolica Suwalszczyzny malowała się w najlepszym przypadku pejzażami z Przystanku Alaska. To wszak rzut beretem do Białorusi, Litwy i Obwodu Kaliningradzkiego. Niby wiem, że to Suwalszczyzna, ale upraszczając nazywałem ten obszar Mazurami. Już nie będę. Przy okazji wakacyjnych wojaży w tamtych rejonach zawitałem do Browaru Północnego, do którego Was dziś zapraszam. Jak widzicie, niedźwiedzia sobie wykrakałem.
Kreta okazała się bardziej obfita w browary rzemieślnicze, niż wskazywałoby na to moje stereotypowe postrzeganie turystycznej wyspy na Morzu Śródziemnym. Posługiwanie się wiedzą potoczną na temat kreteńskiego piwowarstwa sprowadziłaby mnie na manowce piwnych podróży i skończyłbym rozbity o skały Mythosa czy innej Alfy. Krajowe piwo na największej greckiej wyspie nie ogranicza się tych wszechobecnych koncerniaków, których spożywanie jest krzykiem rozpaczy osób pragnących wlać w siebie alkohol, a nie lubiących mocniejszych jego odmian. Zabrałem Was do Browaru Solo, Browaru Notos i Browaru Charma, a to nawet jeszcze nie jest połowa kreteńskich browarów rzemieślniczych. Zdziwieni? Dziś po raz kolejny zapraszam w okolice Chanii, Browar Lafkas w dosłowny sposób zdefiniował mi rodzinny browar rzemieślniczy. Sprawdźcie dlaczego!
Nasza Kreteńska przygoda zaprowadziła nas na zachód największej greckiej wyspy, bo chcieliśmy poszwendać się po Chanii. Z Retymnonu wyjeżdżamy mając na azymucie Góry Białe. Zanim jednak zwiedziliśmy to piękne miasteczko, pojechaliśmy na prowincję, do browaru Charma. Browar nie dość, że położony jest na totalnym pustkowiu, to jeszcze jest największym odwiedzonym przez nas przybytkiem tego typu. Miejscowość Ζουνάκι z trudem zasługuje na osobną nazwę i kropkę na mapie. Poza pojedynczymi domostwami nie ma tam nic. Poza browarem. Niemałym.
Drugim odwiedzonym przez nas browarem na Krecie był Notos. Notos to po naszemu południe, więc spokojnie możemy nazywać go w ten sposób. Browar Notos zlokalizowany jest na przedmieściach Heraklionu, ale w przeciwieństwie do Solo jeszcze w jego granicach, jakieś dziesięć minut samochodem ze starego miasta, które - jak pisałem poprzednim razem - nie robi jakiegoś powalającego wrażenia, gdy wcześniej było się w Rethymnonie.
Pierwszym browarem jaki odwiedziliśmy w czasie naszych wakacji na Krecie był Solo (Σολο). Browar ten jest dość dobrze znany u nas za sprawą kooperacji z AleBrowarem (Saint No More 2015), ale też dlatego, że został założony przez byłego właściciela i piwowara browar Nogne O. A ten cieszy się u nas sporą estymą. Nie ukrywam, że to co zobaczyłem na miejscu, zaskoczyło mnie ogromnie. Spodziewałem się czegoś o skali ciut większej. Zobaczcie, jak wygląda najbardziej płodny i najciekawszy browar rzemieślniczy na Krecie!