Całkiem niedawno zapraszałem Was gorąco do gdańskiej Brovarni, zdając relację ze swojej wakacyjnej wizyty w tym fantastycznym browarze. Tym razem Brovarnia zjawiła się z rewizytą. Za sprawą przemiłych piwowarów - Bartka i Emila - dotarło do mnie pięć wielkich flaszek piwa, które sobie następnie skwapliwie spijałem wieczorami, bo w domu piję tylko późnymi wieczorami, gdy dzieci już śpią.
Trybunał ’90 – porównanie 3 różnych warek
8 godzin temu


