Szesnasty przegląd tygodnia przynosi właśnie szesnaście piw. Stylowo jest dość różnorodnie i interesująco - są bittery (tak, w liczbie mnogiej), stouty owsiany (również), pilsy (także), saisony (jednakowoż, ale nie do końca), no i trochę IPA - od wytrawnych do puchatych. Jest nawet marcowe ;) Serdecznie zapraszam, bo to topka polskich browarów rzemieślniczych.
Zapraszam na kolejny przegląd tygodnia. W znacznej mierze idzie zgodnie z trendami - większość piw to różnorakie IPA. I znów na swoją obronę mam tylko to, że dwa piwa do czorne IPA, a jedno to wyłącznie polskie chmiele. Dla przeciwwagi saison, wild ale, amber ale, english pale ale i RIS. Ten ostatni jest też ostatnim piwem, jakie wypiłem do dziś. Wtedy rozpocząłem małą przerwę od piwa i dobrze mi z nią. Ciekawe, czy ominie mnie jakieś ciekawe piwo?
Przedostatni przegląd tygodnia* niesie ze sobą tylko niewielką różnorodność. Sześć piw to IPA, a na swoją obronę mam tylko to, że dwa do WCIPA, a jedno poczwórne IPA. Poza tym APA, pils, angielskie barleywine i jedno ultrasłodkie piwo.
Trzynasty przegląd tygodnia to początek rozstania z tym formatem. Niemniej jednak kilka piw jeszcze zostało w lodówce, więc spokojnie sobie je dokończę i dam wam znać, jak smakują. W dzisiejszym odcinku dwa piwa wylałem do kranu, a pięć spożyłem z godnością. To i tak czyni go jednym z dwóch najkrótszych przeglądów, a jeśli chodzi o piwa wypite, to najkrótszym. Z perspektywy girbiczka jest zdecydowanie nieciekawy, więc jeśli ślinisz się na myśl o pastry, to możesz spokojnie nie klikać dalej. Tylko klasyka.
Tak zróżnicowanego przeglądu chyba jeszcze nie było. Tak krótkiego też. Jest tu tylko jedno modne IPA i to fermentowane kveikami, kolejne DDH to duet polskich chmieli, jest belgijski tripel, jest blonde ale, stout śniadaniowy z kawą, leżakowane 2 lata w beczce wild ale i domowy flanders. To przegląd na jaki zasługuje każdy.
Zaczynam drugą dziesiątkę cotygodniowych przeglądów. Nie są to recenzje super nowości, choć i takie tu znajdziecie. Bym na co dzień chłeptał same premiery potrzebowałbym dostawcy tychże i - nawet ja - zapasowej wątroby. W ogóle nie rozumiem różnych docinków na temat mej wątroby, ja naprawdę malutko piję. No bo cóż to jest jedenaście piw na tydzień (nie licząc porterów). Nie licząc przeglądów browarów, które opublikuję osobno. Nie licząc... A zresztą. Nie jestem uczulony na piwo, nie kończę chlania, nie mam kryzysu związanego z nagrywaniem filmów. Będę robił to dalej... Przy okazji, najstarsi podróżnicy pamiętają cykle Wielopaków, taki bieda poprzednik obecnych przeglądów. Niedawno kliknąłem sobie z ciekawości, co ja tam opisywałem. Jest bardzo interesująco z punktu widzenia archeologicznego. Polecam (macie zakładkę u góry)! Tymczasem zapraszam na Przegląd Tygodnia!
Dziesiąty przegląd tygodnia wjeżdża już nieco mniejszym opóźnieniem i jest w nim kilka ciekawostek. Polskie pale ale, FES, marcowe i koźlak, saison, barlewine. Do tego kilka IPA oraz jeden RIS. Kolejny przegląd będzie już całkiem na bieżąco, bowiem w ubiegłym tygodniu z różnych przyczyn wypiłem bardzo mało piwa.
Przegląd tygodnia sylwestrowego opóźnił się nieco bardziej, ale to nic w porównaniu z następnym. Przez tydzień będziemy w górach, więc raczej nic nie skrobnę. Poziom pitych piw jest wciąż bardzo wysoki i to mnie cieszy. Bez zbędnych ceregieli... Zapraszam!
Ostatni przegląd tygodnia w tym roku przychodzi nieco później (ponownie), tym razem z uwagi na duży podsumowujący tekst, który ukazał się wczoraj (klik!). Obawiam się, że nie ma w nim ani trochę zaskoczenia. Pojawia się Piwne Podziemie (3), Nepomucen, Szpunt, Trzech Kumpli i Browar Beskidzki. Kolejne podsumowanie będzie już częściowo zawierać piwa wypite w 2021. Oby był lepszy niż obecny, czego sobie i Wam życzę.
Na przegląd tygodnia zapraszam po raz czwarty i po raz kolejny w środku tygodnia. To chyba będzie optymalny czas na taki wpis, bo pozbieranie się po leniwym łikendzie, zawsze zajmuje nieco czasu. W weekend też mam możliwość wypicia 2-3 piw, a czasem nie mam możliwości zająć się tym w poniedziałek (zdjęcia, obróbka, opisy, oceny - to wszystko jednak zajmuje nieco czasu). Fajnych piw było sporo, ale jednak trafiło się kilka mniej smacznych okazów. W przeglądzie piwa od Browaru Zakładowego (3), Nepomucena (2), Pinty (2), Majstersztyka, NOOKa, Piwnego Podziemia, Brokreacji i cieszyńskiego Zamkowego. W związku z tym, że dwa piwa są kooperacyjne, we wpisie pojawi się dziewięć piw.
Przegląd Tygodnia numer 3 oznacza, że od ozdrowienia minęły trzy tygodnie. Kolejny tydzień przyniósł kilka bardzo ciekawych piw. Dziś na blogu zagościły: Funky Fluid wespół z angielskim Brew By Numbers, Komitet (2), Kingpin, Majstersztyk, Monkey, Pinta (2), RockMill wespół z ukraińskim Didko oraz Zamkowy z Cieszyna. Serdecznie zapraszam!
Czas na przegląd tygodnia, ubiegłego rzecz jasna. Tym razem w środę z dwóch powodów. Po pierwsze na poniedziałek zaplanowałem rozgrzebany tekst o AleBrowarze, a drugi powód zostawiam dla siebie. Tym razem różnorodność jest nieco większa i będę starał się zmieniać parytet, by mniej było tych najmodniejszych stylów, a więcej piw mniej popularnych. No ale dopóki lodówka nie opróżni się ze wszystkich DDH IPA, będą one wracać. Są więc dwa piwa Minibrowaru Reden z Chorzowa, dwa piwa Browaru Stary Rynek z Białegostoku (debiut na blogu!), piwo Browaru Łańcut, dwa Szpunty, piwo Browaru Tankbusters, Browar Monkey (też debiut), piwo Browaru Hajer, kooperacja Funky Fluid i Piwoteki, kooperacja Maltgardena i Piwnego Podziemia oraz dwie pierwsze puszki Brokreacji. Nawet jeśli zbyt jednorodnie, to na pewno ciekawie!
Zapraszam na Przegląd Tygodnia. To pierwszy tekst nowej (mam nadzieję) serii i powstaje z potrzeby wpisów o takim formacie. Nowe zestawienie obejmuje sporą część piw wypitych w ciągu zeszłego tygodnia. Sam jestem ciekaw, czy przyjmie się na Piwnych Podróżach na dłuższą metę. Dziś aż piętnaście piw - są Artezan, Birbant, Gwarek, Hopito, Moczybroda, Nepomucen, Pinta, RockMill, Sto Mostów, Ułan i Ziemia Obiecana. Stylowo zdecydowanie monotematycznie, co oznacza, że podróżuję na fali mody.












