3 maja tego roku piwosze nie świętowali rocznicy uchwalenia Konstytucji z 1791 roku, ale trzecią rocznicę powstania łódzkiej Piwoteki Narodowej. "Postanowiłem" aby tradycji stało się zadość i nie wziąłem udziału w urodzinach, które po raz kolejny uświetnione zostały przez specjalnie ku temu uwarzone piwo. Załogi AleBrowaru i Pinty (obchodzą urodziny w tym samym czasie) spotkały się z "narodowcami" z Piwoteki. Rok temu powstało weizen ipa - Lądowanie w Bawarii, a w tym ekipy zmajstrowały B-Day w wersji 2.0, który nosi nazwę Przewrót Mleczny. Dlaczego tak? Ano dlatego, że jest milk stout, a właściwie podwójny czekoladowy milk stout.
Ja na swój Przewrót Mleczny udałem się do Namaste, gdzie miałem w spokoju popracować, popijając dobre piwo. Na całe szczęście dwaj sympatyczni panowie powstrzymali mnie przed tymi lekkomyślnymi działaniami i zamiast jednego piwa wypiłem trzy, a czas minął na bardzo sympatycznej rozmowie o piwie.