Tak właśnie witam każde nowe piwo na naszym, wciąż jeszcze dosyć ubogim piwnym rynku. Tym większa była moja radość, gdy w katowickim Namaste, do którego wybrałem się ze znajomymi, wśród pięciu kranów gościły dwa nowe piwa. A może to właśnie dlatego wybraliśmy Namaste? Pewnie tak. Ma to sens.
Nie trzeba być Sherlockiem, by wiedzieć na które piwa tak bardzo sobie ostrzyłem zęby. Nie trzeba być nawet Watsonem. W środku debiutujący Browar Bednary ze swoim Łowickim Pale Ale, a po prawej drugie piwo z artezańskiej serii IPA Tour - Białe IPA.