Bardzo cieszą mnie podróże mojej kuzynki (tu o nich), ponieważ nieustannie zaskakuje mnie ciekawymi piwami z nich taszczonymi. Zeszłoroczna wycieczka do Danii zaowocowała dwoma piwami i jedną butelką (niestety jedno z piw nie wytrzymało oficjalnie ze szczelnością kapsla, a nieoficjalnie /mój domysł/ z alkopotrzebami Karoliny). Mimo że Młoda nie zahaczyła o wyspę Bornholm, to rzut oka na etykietę wskazał, że piwo pochodzi stamtąd. Bardzo fajny to pomysł na etykietę, która ma kształt właśnie duńskiej wyspy, na której to - w mieście Svaneke - znajduje się działający od 2000 roku minibrowar o tej samej nazwie.