W dniach 9-11 czerwca dobył się już 8. Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa, a ja byłem tam dopiero pierwszy raz. Zawsze znajdowałem sobie jakiś powód, by tam nie jechać, ale tym razem gwiazdy ułożyły się prawidłowo.
Okazuje się, że nieobecność na WFDP to po prostu błąd. Zapraszam więc na relację z dwóch intensywnych dni. Choć dla mnie działo się dużo, to tylko delikatnie liznąłem to, co można było tam zrobić.
