Grudniowa wizyta w kinie dość niespodziewanie zakończyła się otrzymaniem niezwykłego prezentu. Oto obdarowani zostaliśmy sześciopakiem piw z Ursy Maior. Bieszczadzki browar rozpoczął swoją działalność w 2013 roku zaskakując bardzo smacznymi piwami, świetnymi etykietami i mocnym wpisywaniem się w swoje naturalne i społeczne otoczenie. Nic dziwnego, że szybko zdobył uznanie wśród piwoszy (klik!). Dwa piwa do dziś kojarzyły mi się jako rewelacyjni przedstawiciele swoich stylów - oczywiście chodzi o wędzony Deszcz w Cisnej i Megalomana.
Piwne Czechy 2026 – Pivovar Trautenberk
21 godzin temu