Jeszcze zanim pokażę Wam, jak bawiłem się w Amsterdamie i Haarlemie, dokonam szybkiego przeglądu Sówek, które zagnieździły się w mojej skrzynce na piwo jakiś czas temu. Piwa z browaru Uiltje przyjechały do kraju wraz z ekipą browaru na Silesia Beer Fest III. Trochę poleżały w domu, nieco gniazdowały na karcie pamięci, aby dziś w pełni rozwinąć skrzydła.
Z uwagi na to, że słabe piwa są dla słabych zdecydowałem się, że spróbuję imperialnego black lagera, imperialne IPA, ryżowe imperialne IPA oraz imperialnego stouta. Prawdziwie imperialne zapędy mają te Sówki. Bo Uiltje po naszymu to właśnie Sówka.

