To niesamowite uczucie, gdy wchodzę do przeciętnej wielkości sklepu z alkoholem, w dzielnicy która nie jest centrum miasta (które ledwie zasługuje na to miano) i widzę piwa, których nie widziałem jeszcze nigdzie. A jeśli nawet widziałem, to w takim miejscu robią szczególne wrażenie. Nie zawahałem się ani chwili i wszystkie trzy, widoczne poniżej piwa wpakowałem do plecaka i zabrałem do domu.
O tym, jak smakowały trzy niemieckie piwa z Turyngii, dowiesz się z dalszej części tekstu.
O tym, jak smakowały trzy niemieckie piwa z Turyngii, dowiesz się z dalszej części tekstu.
