Od pewnego czasu, powiedzmy przełomu 2020 i 2021 roku, a może nawet nieco wcześniej, ilekroć piłem piwa Browaru Zakładowego, byłem pozytywnie zaskoczony ich formą. Właściwie nie zdarzały się wtopy, unikałem piw przegazowanych, nie trafiałem na wady produkcyjne (moja nieulubiona to dość powszechne utlenienie). Nasunął mi się wniosek, że forma browaru ustabilizowała się, a jakość gotowego produktu stoi na wysokim poziomie. Zacząłem bez wahania wymieniać Zakładowy w niedługiej litanii browarów godnych polecenia w ciemno. Rzecz jasna tych szeroko dostępnych, bo wśród bardziej lokalnych lista jest dłuższa. Tak oto przyjechałem pewnego czerwcowego dnia do Bierlandu i wziąłem wszystko, co z Zakładowego było, by skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością połowy 2021 roku. Jak to wyszło? Jak dziś (no dobra wczoraj) kształtuje się forma browaru z Poniatowej?
Zabierałem Was już do byłych piekarni (klik, klik, klik), mleczarni (klik), stadniny (klik), kina (klik), fabryki spadochronów (klik), zakładu... ekhem... stolarskiego (klik), a dziś serdecznie zapraszam do zwiedzenia byłych zakładów produkujących sprzęt AGD. Oczywiście nie zmieniłem profilu bloga, nie będę zajmował się urbexem (urban exploration), zwyczajnie bardzo wiele browarów korzysta z budynków po innych zakładach. Browar Zakładowy odziedziczył coś więcej niż budynki - kawałek historii i pomysł na identyfikację wizualną. Zapraszam na obrzeża Poniatowej, gdzie ulokował się ten podlubelski browar.
Spokojnie i po cichu Browar Zakładowy wyrósł w piwowarstwie rzemieślniczym na odkrycie 2016 roku. Do najlepszych debiutów ubiegłego roku zaliczyłem go ja, Michał Dublaga - Beerrunowski, Maciej Hus - No To Po Piwku, Bartek Nowak - Małe Piwko, Marcin Stefaniak - Piwolog, Szymon Minojć - Dziennik Piwny, Kuba Niemiec - The Beervault, Michał Sułkowski - Kilka Słów o Piwie, Gosia Bujok - Piwny Lajfstajl, Darek Dmytryszyn - Piwne Degustacje, Kacper Groń - Piwna Zwrotnica, Kamil Kowalewski - Smaki Piwa, Dawid Siedlecki - Piwny Paragraf, Maciek Wiśniewski - Podchmieleni. Bardzo rzadko jakaś pozytywna kwestia tak łączy blogerów. Zwykle zgadzają się oni ze sobą w hejcie. Wszystko to bez marketingowej sieczki, cycatych lasek (szkoda w sumie), piw od czapy i dodatków z dupy. Od swojego debiutu znajdujący się w podlubelskiej Poniatowej browar wypuścił 23 piwa, a wśród nich ze świecą szukać wtop. Ja przynajmniej takiej nie spotkałem. To solidne, stylowe i zwykle klasyczne piwa. Po prostu doskonale zrobione.
Grudniowy zakup RIS-a i barlewine'a stał się okazją do przyjrzenia się formie Browaru Zakładowego w końcówce roku. Tylko dwa piwa z zestawu piłem wcześniej, więc wielu powrotów nie będzie.