Aveiro. Położone nad oceanem, 70 kilometrów na południe od Porto, przemysłowe i uniwersyteckie miasto było moim domem w czasie grudniowego pobytu w Portugalii. To tu robiłem codzienne zakupy, odwiedzałem kafejki, cukiernie, piekarnie i tym samem obserwowałem codzienne życie Portugalczyków. Nieprzypadkowo jest Aveiro nazywane portugalską Wenecją. Centrum miasta pocięte jest licznymi kanałami, nad którymi przerzucone są malownicze mostki, a pod nimi wciąż przepływają tradycyjne płytkie łodzie - moliceiros.
Ściany budynków pokryte ceramicznymi azulejos, palmy, drzewa pomarańczowe z owocami, chodniki wybrukowane drobną kostką, bardzo liczne pastelarie i padarie, czyli ciastkarnie i piekarnie, w których całkowicie wyluzowani lokalsi z uśmiechem popijają mocną kawę. To zimowe Averio jakie zapamiętam.