Popełniłem kiedyś krótki wpis o dysonansie poznawczym. Mimo wszystko lubię do jego lektury wracać. Zabierając się do tekstu o Szymbarku, przed oczami miałem (w przenośni oczywiście) pulsujący na czerwono neon krzyczący "Dysonans! Dysonans!". Prawda jest taka, że po tym miejscu nie spodziewałem się niczego dobrego. Inaczej - po tamtejszych piwach nie spodziewałem się niczego dobrego. Co do miejsca, liczyłem że będzie przyzwoite, choćby z uwagi na swój turystyczny charakter. Zaskoczeniom nie było końca. Zapraszam do browaru Kaszëbskô Kóruna w Szymbarku.