Jeszcze w czasach przedblogowych, które nieco giną w mrokach dziejów, jako zamęczający wszystkich wokół fan piwa, entuzjasta poszukiwań nowych smaków i początkujący podróżnik, otrzymałem w prezencie od siostry książkę Bena McFarlanda pt. "Najlepsze Piwa Świata". Napisana ze swadą przybliżała mi bardzo ciekawy świat piwa i rozpalała wyobraźnię. Jednym z piw, na które szczególnie się śliniłem znając już nieco piwowarstwo niemieckie, był Celebrator - doppelbock z bawarskiego browaru Ayinger. Lata mijały, poznawałem kolejne style, odwiedzałem kraje, piłem to i owo, ale na piwa browaru napatoczyłem się dopiero w 2021. Choć na swoją obronę muszę przyznać, że w czasie zachłyśnięcia się piwami nowofalowymi, nie patrzyłem w ogóle na półki z klasyką. Po latach znów je doceniam, a to właśnie nowa fala nudzi mnie okrutnie. Zapraszam więc na szybki przegląd kultowej już klasyki - sześć piw z browaru Ayinger. Nie będziecie żałować!