Pod browar w Czańcu pierwszy raz trafiłem jakoś w drugiej połowie 2024 roku. Jak zwykle przy okazji spraw zawodowych, jak najczęściej - bez zapowiedzi i wprost z ulicy. Samego browaru nie udało się wtedy zobaczyć, ale wziąłem piwo i dobrze zapamiętałem pilsa. Praca zaprowadziła mnie tam rok później, ale znów nie udało się wejść na zorganizowaną wycieczkę. Z braku miejsc, ale już wiedziałem, że jest taka opcja. Cierpliwość popłaciła. W listopadzie 2025 roku pojechałem już zapisany na zwiedzanie. Nie tylko browaru! Zaciekawieni? Powinniście. Zapraszam do czytania!
Pocztówki z piwnej Belgii
1 tydzień temu
