Browar Suski Such a Beer

08:07

Wiecie, gdzie leżą Śleszowice? Pewnie nie. Ja też do niedawna nie miałem pojęcia. Okazało się, że to właśnie tam otwarty został w tym roku mikrobrowar rzemieślniczy - Browar Suski Such a Beer. Dziś zabieram Was do pięknego powiatu suskiego, na wschodnie rubieże Beskidu Małego. To kolejne niesamowite miejsce, jeden z najbardziej rzemieślniczych browarów, jakie odwiedziłem. Czemu? Zapraszam dalej.


Informacje o tym, że powstaje browar w Suchej Beskidzkiej (potem okazało się, że to nie sama Sucha, lecz jej okolice), pojawiły się kilka lat temu, ale prace trwały kilka lat. Musiały. Całą "inwestycją" zajmował się sam pomysłodawca, właściciel i piwowar - Marcin Kubasiak. Ja temat odświeżyłem całkiem niedawno przygotowując się do prelekcji o browarach województwa małopolskiego. Wtedy to okazało się, że browar już wystartował początkiem 2019, a otrzymane przez fejsa zdjęcia, a potem rozmowa z Marcinem na Beerweeku sprawiły, że absolutnie musiałem jak najszybciej pojechać do Śleszowic


Marcin praktycznie wszystko w browarze uczynił własnoręcznie. Postawił budynek browaru za domem swoich rodziców w rodzinnych Śleszowicach - tylko dach i wylewkę robił mu ktoś inny. Sprzęt warzelny (15 hekto), tanki fermentacyjne - dwa (30 hekto) wykonał sam. A to kupując sprzęt po czymś innym, a to kupując maszynę do gięcia blachy. Ciął, spawał, szlifował, polerował. Jedynie drobne elementy - zawory, włazy przyszły pocztą. Muszę przyznać, że sprzęt wygląda na DIY i robi mega wrażenie. Szczególnie wysokie i szczupłe tanki. Dlatego też otwieranie browaru trwało cztery lata, ale - co bardzo dla Marcina ważne - nie jest obarczone koniecznością spłaty kredytu.


Podobne wrażenie robi sam budynek browaru. Poza główną częścią na poziomie zero, gdzie znajduje się też magazyn produktu gotowego, jest pomysłowe wejście na antresolę. Stąd możemy dostać się do części biurowej, śrutownika oraz części wypoczynkowej. Wszędzie tam widać kobiecą rękę żony Marcina. To bardzo fajnie zaaranżowana przestrzeń. 


Wspomniany powyżej Marcin Kubasiak jest spiritus movens Such a Beer, ale nie jest sam. Przy warzeniu piwa towarzyszy mu Łukasz Chrząszcz, pseudonim Vettis. To mega doświadczony piwowar domowy, który od dwóch lat warzy piwo w Browarze Podgórz. Czy lepsza rekomendacja jest potrzebna?

Łukasz Chrząszcz i Marcin Kubasiak
Do tej pory w browarze powstało osiem warek, a wybrane style są bardzo ciekawe. Wśród piw browaru Such a Beer znaleźć możemy american wheat, APA, DDH session IPA, golden ale, belgijskiego blonda i dubbla. Całkiem ciekawie jak na początek.

Butelki po zachodzie słońca
Marcin przygotował dla mnie nie lada degustację, ale nie ukrywam, że jedno z piw Such a Beer znalazłem wcześniej na mieście, gdy szukałem dobrej kawy. Obok rynku w Suchej jest bardzo klimatyczny Cofeina Jazz Cafe. Tam znalazłem pysznego, soczystego, mega chmielowego Such a Dżimi. Serdecznie go polecam, jak i samą miejscówkę - Cofeina.


A mi w browarze trafiła się jeszcze jedna gratka. Marcin poczęstował mnie swoim pięcioletnim kriekiem. Co za uderzenie stajni i pestek wiśni. No po prostu bomba i dzięki wielkie za poczęstowanie takim sztosem!


W czasach profesjonalizującego się kraftu, browarów inwestujących w najnowocześniejsze sprzęty, zwiększających sprzedaż, wchodzących na rynki zagraniczne, wciąż jeszcze powstają browary-perełki. Rzemieślnicze od A do Z, których zakładanie wynika z prawdziwej chęci robienia tego, co się lubi.

Powodzenia chłopaki! Niech wam się piwo sprzedaje, bo jest bardzo dobre!



Zobacz także

4 komentarze

  1. Podziwiam Marcina za upór i zaangażowanie w stworzenie tego wyjątkowego miejsca. Poza tym robisz świetną robotę z wpisami dotyczącymi browarów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin włożył w to kapitalną robotę! Brawo!
      Ja też dziękuję :-)

      Usuń
  2. Święto piwa Osiek - fajnie że jesteście!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy