Czasem jest tak, że trzeba być w Cieszynie w weekend. Nie narzekam na te chwile i nie sarkam, na czym świat stoi - pakuję rodzinę do auta i jedziemy na wycieczkę. W czasie gdy ja pracuję ze studentami, dziewczyny korzystają z licznych cieszyńskich atrakcji, a później razem jedziemy coś zwiedzać. Tak było na przykład w czasie naszej styczniowej wycieczki do Stramberka (klik!). Tak było też w czasie marcowego wypadu do pobliskiego Hawierzowa.
To moja druga wizyta w Hawierzowie. W tym 80-tysięcznym mieście od blisko trzech lat działają dwa browary. PHM jest więc trzecim takim przybytkiem, a w dodatku położonym około 200 metrów od Slezskiego Pivovaru. W obu browarach wspomnianych zresztą już byłem, a możecie o tym poczytać tu. Zapraszam więc na spotkanie z czeską kulturą piwną i browarem PHM.