Moja kolejna wizyta w Browarze (wtedy jeszcze myślałem Wrzos) Ustroń zaczęła się klarować na Silesia Beer Fest X w Katowicach. Wtedy też Sebastian Cholewa, piwowar domowy Tustela, kojarzony niegdyś z Browarem Beskidzkim, a potem przez większość z was z Browarem Zamkowym Cieszyn, przedstawił mi się jako przedstawiciel Ustronia (co mnie nie zdziwiło, Seba mieszka nieopodal browaru i od dawna mu kibicuje) i zaprosił do wizyty wręczając leżakowane w beczce portery bałtyckie. Na takie dictum mogłem odpowiedzieć tylko w jeden sposób: "Nie, alkoholu i pacierza nie odmawiam!". W ten sposób dwa tygodnie później opuszczałem festiwal filmowy Kino Na Granicy w Cieszynie i ruszałem do Ustronia.
Z wizytą w browarze Pivovar General w Bratysławie
1 tydzień temu