Zaczęło się jak filmie. Dzwoni telefon, ja biorę plecak i od razu biegnę na dworzec.
Uwielbiam takie niespodzianki. Wieczór miał się zakończyć smętnie, gdy z słuchawki wylał się miód na uszy. "Za 20 minut będziemy przejeżdżać przez Sosnowiec i wieziemy Ci z Kijowa piwo" - rzekł głos Pani Doktor Barbary G., która wspólnie z Panią Doktor Anną G. wracają tranzytem przez Warszawę z naukowych wojaży.
Niezmiennie cieszy mnie, raduje, uszczęśliwia i wprawia w zachwyt, że ktoś męczy swoje ręce i plecy, by przywieźć mi piwo z drugiego końca świata/Europy/kraju.
Uwielbiam takie niespodzianki. Wieczór miał się zakończyć smętnie, gdy z słuchawki wylał się miód na uszy. "Za 20 minut będziemy przejeżdżać przez Sosnowiec i wieziemy Ci z Kijowa piwo" - rzekł głos Pani Doktor Barbary G., która wspólnie z Panią Doktor Anną G. wracają tranzytem przez Warszawę z naukowych wojaży.
Niezmiennie cieszy mnie, raduje, uszczęśliwia i wprawia w zachwyt, że ktoś męczy swoje ręce i plecy, by przywieźć mi piwo z drugiego końca świata/Europy/kraju.
Jak smakuje ukraińskie 1715 wprost z Kijowa? Zapraszam i...