Zawiercie od wielu lat było jasnym punktem na piwnej mapie Polski. Jeszcze zanim Pinta na dobre rozsławiła Browar na Jurze, warząc w nim kolejne rewolucyjne piwa, miasto było dobrze znane piwoszom. Produkowane tam Zawiercie Czekoladowe było u kresu ubiegłej dekady świetnym stoutem. Gdy w 2015 roku otwierał się w Zawierciu drugi browar, wiele osób zainteresowanych piwem zastanawiało się, czy ma on rację bytu. Ponoć na tej samej zasadzie mnóstwo osób wątpiło w sens otwierania tam wielkiego hotelu, przy którym browar stoi.
Kompleks robi spore wrażenie. Sam Hotel Villa Verde jest wielki, za nim znajduje się odkryty basem, niewielki stok narciarski, a w środku centrum SPA (także piwne!). Hotel jest doskonałym punktem wypadowym do zwiedzania Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a o jego popularności niech świadczy liczba zaparkowanych samochodów. No ale my przyjechaliśmy do Browaru Jana. Dokładnie Jana Łapaja, głowy rodziny, która rządzi tym interesem.