Nie wiem, jak to się stało, że o browarze Wielka Sowa nie napisałem tuż po feriach zimowych. Nieobrobione zdjęcia znalazłem w lipcu i wtedy zdałem sobie sprawę, ze swojego zaniedbania. Jest to tym bardziej dziwne, że (1) to fantastyczne miejsce, (2) pojechałem odwiedzić piwowara, którego - może i słabo - ale znam od dawna, (3) poranna droga do browaru zmroziła mi krew w żyłach, a i (4) piwa zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Zapraszam do Bielawy!
Z wizytą w browarze Pivovar General w Bratysławie
1 tydzień temu


