Jest kilka obowiązkowych miejsc, które należy zobaczyć w Pradze, szczególnie gdy jest się tam pierwszy raz. Zatłoczony rynek starego miasta z obowiązkowym zegarem, zatłoczony do granic możliwości Most Karola, zatłoczona Katedra Św. Wita, zatłoczona Złota Uliczka (no akurat tu można swobodnie wejść za darmo w nocy), Loretanskie Namesti, ponoć zatłoczona (ale mnie się nigdy jeszcze nie zdarzyło trafić na tłok) kultowa knajpka U Cernego Vola (swoją drogą nie dajcie sobie moi drodzy wcisnąć, że coś jest zawsze albo nie jest nigdy w Pradze, Czesi nie są chyba fanatykami skrajności) - wszystko to układa się w mniej więcej linię prostą, na końcu której od XII wieku stoi właśnie Klasztor Strahov. Dziś trudno sobie wyobrazić piwny patrol po stolicy Czech bez
odwiedzenia klasztornego Browaru Strahov. Pominięcia go nie można nazwać
inaczej niż głupotą. Dlaczego? Musisz przeczytać.
Cześć, nazywam się Tomasz Gebel i cieszę się, że dołączyłeś do Piwnych Podróży! Blog powstał z połączenia dwóch pasji - do szwendania się i picia dobrego piwa. Najpierw zacząłem chodzić po górach, a dopiero później odkryłem bogaty świat piwa. Z czasem rozsiadł się wygodnie on w moim życiu i obecnie zajmuje sporą jego część. Wraz ze mną na Piwnych Podróżach masz okazję odwiedzać browary rzemieślnicze, jeździć na piwne wycieczki, degustować na górskich szlakach i piwnie szczytować. Poznasz też lokale z dobrym piwem, a przede wszystkim ludzi związanych ze światem piwa.