Gdyby mnie ktoś kilka miesięcy temu zapytał, z czym kojarzą mi się Pardubice, to skojarzenia byłyby wyłącznie dwa (ale przynajmniej jedno piwne). Pierwszym jest oczywiście Wielka Pardubicka, słynna na cały świat gonitwa konna, o której choćby słyszeć musiał każdy. "Jest jedną z najbardziej prestiżowych i najtrudniejszych gonitw przeszkodowych na świecie (m.in. obok angielskiej The Grand National, rozgrywanej od 1839 roku na torze Aintree w Liverpoolu)". Wielka Pardubicka rozgrywana jest od 1874 roku, ma dystans 6,9 kilometra, a na trasie ustawionych jest około 30 sztucznych przeszkód. Drugie skojarzenie ma nieco starszą tradycję. Oto w 1871 roku rozpoczął swoją działalność Pivovar Pernštejn, obok którego do dziś nie sposób przejść obojętnie. Najsłynniejszym i najciekawszym piwem browaru jest Porter 19°, który zupełnie nie przystaje do tradycji piwowarskich Czeskiej Republiki, a jego receptura sięga końca XIX wieku.
Zapraszam na niewielki spacer po Pardubicach, mieście "wojewódzkim" (kraj pardubicki), mieście uniwersyteckim (Univerzita Pardubice ma około 10 tysięcy studentów), mieście szachów, hokeja i żużla. Mieście, z którego 90 tysięcy mieszkańców czyni je dziesiątym największym w Czechach pod tym względem.