Wakacje na Mazurach zaczęły się jeszcze na Mazowszu. W miejscu gdzie nasz samochód opuścić miał trasę łączącą Pragę (tą właściwą) z Helsinkami i na powstającym węźle odbić na Rygę, zrobiliśmy przerwę. To wszystko brzmi bardzo światowo, prawda? Przystanek był w miejscu mocno oddalonym od wielkiego świata. Tuż za Ostrowią Mazowiecką jest malutka miejscowość Podborze, a w niej przy weselnych salach i hotelu powstała restauracja z browarem. Przed wami Browar Podborze. Zapewne nie słyszeliście o takim browarze, po to właśnie są Piwne Podróże.
Po raz kolejny wracam do styczniowego wypadu do stolicy, w czasie którego zwiedziłem kilka browarów. Tym razem wybrałem się na obrzeża Warszawy, do malutkiej wsi Domaniewek. To tuż obok tak swojsko brzmiących wsi jak Domaniew, Domaniewek Pierwszy, Moszna-Wieś i Płochocin. To w tym ostatnim wysiadam na będącej w remoncie stacji kolejowej zredukowanej do funkcji przystanku i ruszam drogą wojewódzką numer 701 w stronę destynacji, którą jest browar Jabeerwocky.
Dziś zabieram Was wreszcie do stolicy. W jej okolicach byliśmy razem w Książenicach, w Błoniu i w Pruszkowie, a ostatnio w Siedlcach, choć to już niezbyt okolica. Relację w Browarów Warszawskich zjadła moja głupota pod postacią braku regularnych kopii zapasowych (ludzie dzielą się na takich, którzy robią backupy i tych, którzy będą je robić - ja rok temu byłem jeszcze w tej drugiej grupie - straciłem m.in. zdjęcia z fantastycznego wyjazdu do Bambergu), a do dzisiejszego bohatera wybierałem się kilka lat temu, o czym przypomniała mi moja konwersacja z fanpagem, ale z jakiegoś powodu nie dotarłem. Udało się zimą 2023 roku. Lejdis and dżentelmen(el), oto Browar Palatum!
Zgaduję, że do niedawna niespecjalnie odstawałem od przeciętnej osoby w naszym kraju, bo podwarszawski Pruszków, od lat dziewięćdziesiątych umiejscawiany w głowie na zasadzie "gdzieś koło stolicy", kojarzył mi się jedynie z tamtejszą mafią. Kibice piłkarscy mogą kojarzyć Znicz Pruszków, w którym na wczesnym etapie kariery przez dwa lata grał Robert Lewandowski. Poza tym pustka. Całe szczęście w 2020 roku w Pruszkowie swoje podwoje otworzył browar Otwarte Bramy. To dość mało popularny w naszym kraju format browaru - brewpub. Więcej piwa, mniej jedzenia. Niemniej jednak nie jest to też tak oczywiste. Serdecznie zapraszam na wycieczkę do tego wyjątkowo ciekawego miejsca.
Dzisiejszy tekst opisuje sytuację bardzo nietypową. Odwiedzając jeden browar odwiedziłem ich trzy na raz. Jak to możliwe? Otóż sytuacja taka działa się w Książenicach, mazowieckiej wsi położonej tuż obok Grodziska Mazowieckiego, rzut beretem od stolicy. Spotkałem tam najprzystojniejszych piwowarów i cydrowników polskiego kraftu. Trzy browary, trzy koncepty - jeden w fazie mocnego rebrandingu, jeden pukający do topki polskich piw i jeden w początkowej fazie rozwoju - fazie bardzo ładnej poczwarki i nie chodzi mi o piwowara. Zapraszam!