Tuż przed wakacjami Moon Lark zrobił mi wspaniały prezent podsyłając sześć piw. Wszystkie z nich to lekkie lagery, a ja postanowiłem zabrać je ze sobą na Mazury. Uważam, że spożywanie dobrych piw w pięknych okolicznościach przyrody to najlepsze, co może spotkać miłośnika dobrych piw (i pięknych okoliczności przyrody). Wszystkie te piwa na pierwszy rzut oka zapowiadały się na stworzone z myślą o lecie i wysokich temperaturach. A jak było w praktyce?



