Nieopodal Bolkowa i Nowych Rochowic, gdzie mieści się Browar Roch (klik!), znajduje się miejsce, które znacznie bardziej utkwiło mi w pamięci. Zostajemy w tych samych okolicach i jedziemy do Janowic Wielkich położonych u stóp Rudaw Janowickich. Od 2015 roku funkcjonuje tam Browar Miedzianka. Jadąc ze Skalnika, najwyższego szczytu Rudaw, mija się ciemne szczyty, równiutkie pola uprawne i zielone łąki. Droga wije się wśród pagórków i malutkich miejscowości, które z pewnością pamiętają znacznie lepsze czasy. Browar pojawia się nagle, właściwie wyrasta z niczego. Gdy później siedzieliśmy na rozświetlonym tarasie, dokoła nie było nic, tylko góry.
Miedzianka to dziś malutka wieś, ale ma za sobą bogatą (w przenośni i dosłownie) historię. Przez ponad 800 lat kwitło tu górnictwo, przynosząc mieszkańcom dobrobyt. To samo górnictwo przyczyniło się do upadku Miedzianki. Komuna niszczyła wszystko co mogła, a za sprawą dzikiego wydobycia uranu i szkód górniczych przyczyniła się do zagłady Miedzianki. W 1972 roku z powodu groźby kolejnych zawałów zaczęto wysiedlać ludność miejscowości i wyburzać budynki. Nie udało się jednak zetrzeć Miedzianki z kart historii. W Miedziance jak w każdym bogatym mieście działał znany browar, który przez lata przyciągał do miasteczka turystów swoim "Złotem Kupferbergu". Czy znalazł godnego następcę?