Ostatnim punktem w przeglądzie amsterdamskich browarów jest Butcher's Tears. Łzy Rzeźnika zaznaczyłem sobie na swojej mapce "must see" tylko jako opcję, ale okazało się, że po odpoczynku w Volndelpark to już tylko rzut beretem. Park z jednej strony zaczyna się koło Rijksmuseum, a z drugiej znacznie mniej przypomina Amsterdam znany z pocztówek. Mijamy kilka przecznic i skręcamy w niezbyt zachęcającą uliczkę, na której końcu przyczaił się browar. Choć to nieco odpychająca okolica przemysłowa, to wczesnym popołudniem zajmujemy ostatni wolny stolik na prowizorycznym ogródku.
Z wizytą w browarze Pivovar General w Bratysławie
1 tydzień temu




