Piękny prezent otrzymałem na urodziny od moich dziewczyn! Voucher do piwnego SPA! Nigdy wcześniej w takim nie byłem. W grudniu nie bardzo można było skorzystać z takich atrakcji, zresztą oficjalnie nic nie można było. Co prawda żyjemy w kraju, w którym tradycje antypaństwowe (przydatne w PISlandzie) i podziemne mają się dobrze - wiele rzeczy tylko oficjalnie nie działało. Niestety nie dotyczyło to SPA, do którego mogliśmy się wybrać z Gosią dopiero w czerwcu. Tym samym mogę Wam opowiedzieć, jak było. Zapraszam na Miasta Świętej Wieży i do Browaru Czenstochovia. Będzie piwo, jedzenie i taplanie się w balii.