Jeśli wybieracie się na Podhale, to koniecznie zabierzcie swoje piwo. W żadnym wypadku nie liczcie na to, że uda wam się wypić coś dobrego i lokalnego. Przy okazji długiego weekendu spędzonego w Tatrach (polecam zimą!) i na termach (polecam Banię!) zdecydowałem się odwiedzić dwa lokalne browary, z którymi z różnych powodów nigdy nie było mi po drodze. O obu piszę w jednym poście, bo są bardzo do siebie podobne, ale też szkoda mi się rozmieniać na drobne, gdy liczba zalet jest króciutka.
Zapraszam do Browaru Watra w Zakopanem i Browaru Zadyma w Szaflarach. Będzie o pstrokatym wystroju, pseudo regionalności i oczywiście o piwie. Niby rzemieślniczym, ale to potwarz dla rozwijającego się u nas kraftu.
