Wielopak jest takim tworem, który na dobrą sprawę mógłby pojawiać się na blogu raz w tygodniu. Aby tak się działo, nie muszę wcale więcej spożywać, piję wystarczająco. Muszę mieć więcej czasu na stukanie palcami w klawiaturę. Wakacje są takim okresem, w którym mogę robić to z częstotliwością Najmana klepiącego w matę. Póki co robię wszystko, by nie podsumowywać swoich wakacji w Anglii. Po trosze dlatego, że układam sobie wszystko w głowie, a częściowo nie chcę jeszcze w pełni stamtąd wracać.
Dziś na blogu pięć piw nie tylko dla mnie nowych i jedno, które bardzo dobrze wspominam z festiwalu spod Krakowa i koniecznie chciałem odświeżyć w dzień upalny. Kolejno są: Browar Maryensztadt, dwukrotnie Browar Kaszubski Bytów, Artezan, Gentleman i Faktoria. Niespodzianek brak.

