W Brukseli liczące się browary są dwa. Znajdują się po przeciwnych stronach miasta i na dwóch biegunach piwnej kultury. Tradycyjny Cantillon jest mocno zakotwiczony w historycznym kontekście i wciąż warzy piwo dokładnie tak, jak robiło się to sto lat temu. Jego zbuntowanym dzieckiem jest Brasserie de la Senne - nowofalowe dziecko piwnej rewolucji. Czy takie piwa mają rację bytu w pełnej wspaniałych i zróżnicowanych piw Belgii?
Z wizytą w browarze Pivovar General w Bratysławie
1 tydzień temu
