Ten klasztorny tripel powstaje w belgijskim rodzinnym browarze Bosteels (nota bene browar to brouwerij - sądzę, że Dariusz Szpakowski przeczytałby to na co najmniej 8 sposobów, z czego pierwsze cztery to: Lewandowski, Lewandowski, Lewandowski i Lewandowski). W browarze tym powstaje chyba najbardziej znane belgijskie ale - Kwak, słynne za sprawą specyficznych pokali, z kulą u podstawy oraz stelażem utrzymującym je w pionie.
| Kształt pokali nawiązuje do tych stosowanych przez belgijskich woźniców, którzy mogli sobie piwo "zawiesić" na wozie i nie ulewało się z niego. |
Ale nie o tym dziś. Dziś Tripel Karmeliet. Przyjechał do mnie, tak jak kilka innych wprost z Belgii. "Cześć kuzyn, stoję w sklepie, jest tu: i tu cała litania piw, którą przerywałem sporadycznie mówiąc: weź to". To oczywiście była Karolina. Jak wygląda, jak smakuje (piwo, bo o młodej danych nie mam)? Zapraszam dalej!