Lato to czas intensywny pod każdym względem. Oczywiście najważniejszy jest urlop. Dwa tygodnie w tym dziwnym roku postanowiliśmy poświęcić na eksplorowanie Kaszub, tych zielonych i tych wielkomiejskich. Rozpoczęcie wojaży zaplanowaliśmy tak, by po przejechaniu odpowiednio długiego odcinka zrobić sobie przerwę, dać rozprostować nogi dzieciom i zjeść coś, aby reszta drogi upłynęła spokojnie. Z kilku przychodzących mi do głowy pomysłów wybraliśmy opuszczenie autostrady numer jeden na wysokości Grudziądza i zagłębienie się w Bory Tucholskie. Tam już od ponad pięciu lat działa Przystanek Tleń - restauracja, pensjonat i co najważniejsze browar.
Z wizytą w browarze Pivovar General w Bratysławie
1 tydzień temu