Weekendowa pogoda wyjątkowo zapraszała do spędzenia czasu na łonie (oczywiście) natury, a gdy dowiedziałem się, iż na Polanie pod Czantorią odbędzie się Święto Piwa, nie miałem wątpliwości, gdzie skieruję swoje kroki w niedzielę. Czantoria to nie jest raczej moja Mekka, dla osób chodzących po górach jest za niska i zbyt tłoczna, ale przeważyło piwo, tym bardziej że od całkiem niedawna działa w Ustroniu browar w Karczmie Wrzos - kolejny punkt obowiązkowy. A jest jeszcze czeskie schronisko poniżej szczytu Czantorii. Klimatyzowany pociąg z Sosnowca do Ustronia, to to, co Tomki lubią najbardziej. Dziewczyna, termos, Stephen King. Dwie godziny pękają jak kwadrans.
A jak było na miejscu? Czego spróbowałem i z jakim efektem?