Tradycyjny sześciopak (w sumie mógłby być i dwunasto-, po co się rozdrabniać) weekendowy to efekt konsumpcji wielu różnych piw, które trudno zebrać w inną sensowną całość. Tym razem jest wielołikendowy, bowiem niektóre z piw od dłuższego czasu czekają na opisanie. Chciałbym się skupić na opisywaniu wrażeń z różnych wyjazdów, ale nie mogę także zaniedbywać z piw pitych na (tzw.) co dzień. Tym razem są regionalne Browar Bojanowo i Browar Kormoran, restauracyjny Browar Stu Mostów, kontraktowcy Olimp (z Wąsosza) i Solipiwko oraz Wrężel (oba z Zarzecza).
Z wizytą w browarze Pivovar General w Bratysławie
1 tydzień temu
