Łypie żabimi oczami, zaciekle macha wężowym ogonem, panoszy się jak indyk i zabija wzrokiem. Nie, to nie Docent po kilkunastu godzinach okupowania stołecznego wielokranu, ale legendarny stwór Bazyliszek. Zamieniał on w kamień nieszczęśników, którzy zapuścili się w warszawskie podziemia.
Bazyliszek to także "warszawski" browar. Jest to browar kontraktowy warzący swoje piwa w Puławach (Trzy Korony), Płocku (Browar Tumski), Radomiu (Pivovaria), a od 2015 r. także w natolińskim Artezanie. Nieprzypadkowo posłużyłem się jednak przed chwilą cudzysłowem, gdyż Bazyliszek straszenie swoje ogranicza do warszawskiego multitapu PiwPaw (choć czasem postraszy tu i tam w mieście Warsa i Sawy), a wszystkie piwa w mniejszym lub większym stopniu odnoszą się do naszej stolicy. Dzięki temu, że Sosnowiec jest najdalej na południe wysuniętą dzielnicą Warszawy, a także przez to, że PiwPaw prowadzi sprzedaż wysyłkową, trafiły do mnie cztery nowe piwa Bazyliszka. W dodatku sprawca zamieszania - Kacper (Zwrotnica Piwa czy coś - klik) - po przelaniu piwa dla mnie z litrowych baniaków, nakleił eleganckie etykiety, dzięki czemu stałem się pierwszym posiadaczem etykietowanych półlitrowych butelek z Bazyliszka w tej części Sosnowca, a może i Europy.
Bazyliszek to także "warszawski" browar. Jest to browar kontraktowy warzący swoje piwa w Puławach (Trzy Korony), Płocku (Browar Tumski), Radomiu (Pivovaria), a od 2015 r. także w natolińskim Artezanie. Nieprzypadkowo posłużyłem się jednak przed chwilą cudzysłowem, gdyż Bazyliszek straszenie swoje ogranicza do warszawskiego multitapu PiwPaw (choć czasem postraszy tu i tam w mieście Warsa i Sawy), a wszystkie piwa w mniejszym lub większym stopniu odnoszą się do naszej stolicy. Dzięki temu, że Sosnowiec jest najdalej na południe wysuniętą dzielnicą Warszawy, a także przez to, że PiwPaw prowadzi sprzedaż wysyłkową, trafiły do mnie cztery nowe piwa Bazyliszka. W dodatku sprawca zamieszania - Kacper (Zwrotnica Piwa czy coś - klik) - po przelaniu piwa dla mnie z litrowych baniaków, nakleił eleganckie etykiety, dzięki czemu stałem się pierwszym posiadaczem etykietowanych półlitrowych butelek z Bazyliszka w tej części Sosnowca, a może i Europy.