Ale piwo

01:01


Pochodzące z brytyjskiego browaru Belhaven piwo Scottish Ale samą swoją nazwą deklaruje przynależność do określonego stylu warzenia piwa. Dostrzegam w sobie znaczne tendencje do uogólniania i tu także zmuszon jestem takowoż postąpić. Najważniejszym podziałem piw produkowanych jest podział zgodnie z temperaturą w jakiej pracują drożdże. I tak mamy Lagery – czyli piwa fermentacji dolnej; Lambic'i – piwa fermentacji spontanicznej (lub dzikiej jak kto woli) i Ale – tu zachodzi fermentacja górna. Jak już kiedyś wspominałem fermentacja górna oznacza ni mniej ni więcej tylko to ta, która zachodzi w wysokich temperaturach, a drożdże osadzają się na górze brzeczki. Oferta piw na całym świecie jest niezwykle zróżnicowana i czasem trudno sztywno przydzielić piwo do określonego gatunku czy stylu. Dziś otworzyłem piwo, które jednak zakwalifikować dosyć łatwo. Stylów Ale jest bardzo wiele – nie wypiję dziś jednak ale brytyjskiego, brązowego, india pale, barleywine, ale belgijskiego, kolońskiego, pszenicznego, stouta, portera, blanche'a, żadnej z licznych odmian amerykańskiego ale ani nawet rodzimego grodziskiego, ale...

 



Szkockie Ale – nie dość, że od razu wiem, ze jest to piwo górnej fermentacji, to jeszcze dowiaduję się, że jest ono charakterystyczne dla tego surowego kraju. Piwo to zawiera 5,2% alkoholu, co pozwoliło mi zidentyfikować go jako Scottish Export 80 (są jeszcze Scottish Light 60, Scottish Heavy 70 i Wee Heavy). Cyfra po typie Ale'a odnosi się do tradycyjnego dziewiętnastowiecznego podziału szkockich ale'i i oznacza cenę w szylingach za beczkę piwa. Im więcej alkoholu zawiera szkocki ale, tym jest droższy.

oczywista kufel z Tuchera

Do rzeczy. Piwo ma interesujący i bardzo rzadko spotykany u nas kolor ciemnej miedzi/rubinu. Jest bardzo klarowne i fajnie wysycone – ani za dużo tego gazu, ani za mało. O szok może przyprawić za to całkowicie biała butelka. Kojarzy się z jakimś fatalnym eksportowym browarem z wielkiego koncernu. Piwo ma być w butelce ciemnej i basta. Dlaczego? Otóż kolor butelki w istotny sposób wpływa na trwałość trunku znajdującego się w niej. Kolor biały najgorzej konserwuje i chroni złocisty napój przed wpływem szkodliwych promieni słonecznych. Piwo ma bardzo ciekawy zapach. Czuć, że będzie gorzkie. Zapach ten poinformował mój nos, że użyto to jego produkcji słodu wędzonego. Goryczka w smaku daje się mocno odczuć i jest to odczucie bardzo przyjemne, bo piwo jest gorzkie, ale tak właśnie jak powinno. W ogóle nie narzuca się – tak charakterystyczny dla piw naszych – smak alkoholu, piwko się kończy, a jego nie czuć.Chętnie napiję się go jeszcze kiedyś i żałuję, że nie kupiłem dwóch.

Zobacz także

0 komentarze

Obserwatorzy